Gover - polityka w sieci
Interpelacja nr 10076 minister infrastruktury
25-06-2009Interpelacja w sprawie budowy ścieżek rowerowych na nieczynnych torowiskach kolejowych
W związku z informacjami publikowanymi w mediach elektronicznych i drukowanych, dotyczącymi problemów, jakie napotykają samorządy chcące budować ścieżki rowerowe na podbudowie nieczynnych torowisk kolejowych, zwracam się z uprzejmą prośbą o wnikliwe zapoznanie się z tym problemem. Władze gminy Lwówek Śląski (Dolnośląskie) zbudowały 8-kilometrową ścieżkę rowerową biegnącą po torowisku nieczynnej od ponad 30 lat linii kolejowej. Gmina przejęła tory za długi PKP wobec niej. Na adaptację wykorzystano 200 tys. euro z funduszy UE. Obecnie jest to jedna z dwóch na Dolnym Śląsku ścieżek na podbudowie kolejowych szyn. Druga ścieżka znajduje się na trasie Ząbkowice Śląskie - Srebrna Góra. 15-kilometrowy odcinek służy nie tylko rowerzystom, ale i rolnikom dojeżdżającym do pól. W ślady Lwówka chcieliby pójść inni samorządowcy, m.in. z Mirska, Szczawna-Zdroju, Radkowa i Jedliny-Zdroju. Ich plany krzyżują jednak obowiązujące przepisy. Samorządy nie mogą inwestować na gruntach, które nie są ich własnością, a PKP za darmo przekazać torów nie może. Samorządowcy z Mirska i Gryfowa planowali przejąć nieużytkowaną linię kolejową do Świeradowa-Zdroju i zrobić na niej ścieżkę rowerową. Po rozmowach z PKP okazało się, że nie ma możliwości nieodpłatnego przekazania linii, a stawki sprzedaży torowisk są wyższe niż za grunty rolne. Jednak wówczas nie było wsparcia Unii Europejskiej dla takich projektów. Teraz pieniądze na takie projekty są, więc samorząd powrócił do tych planów i zamierza starać się o dotacje. Jednak na przeszkodzie stoją obecnie obowiązujące przepisy.Czy ministerstwo może podjąć działania zmierzające do zmiany przepisów, które pozwoliłyby PKP przekazywać nieczynne torowiska nieodpłatnie gminom?
Z wyrazami szacunku
Poseł Ewa Wolak
Wrocław, dnia 10 czerwca 2009 r.
Wydruk z serwisu www.gover.pl







