Gover - polityka w sieci

?
Rejestracja
Dodaj materiał

Publikujemy tekst „deklaracji łódzkiej”

Powrót do listy aktualności

25-10-2010

tokfm.pl, deklaracjalodzka.pl

fot. deklaracjalodzka.pl fot. deklaracjalodzka.pl
fot. deklaracjalodzka.pl

Na konferencji prasowej Beata Szydło i Mariusz Błaszczak zaprezentowali stronę internetową na której opublikowana została deklaracja łódzka. Gover publikuje tekst "deklaracji łódzkiej".


Posłowie wezwali do podpisania niej przez wszystkich uczestników życia politycznego, polityków, dziennikarzy i „każdego Polaka”. Apel dotyczy też premiera Donalda Tuska.

- W tej chwili w Polsce jest dwóch ważnych polityków, którzy mają realny wpływ na polską scenę polityczną: to premier Kaczyński i premier Tusk. Prezes Jarosław Kaczyński deklarację łódzką podpisał. Zapraszamy także premiera Donalda Tuska, żeby również zechciał podpisać się pod tymi słowami, które są skierowane do wszystkich osób zaufania publicznego. Po to, abyśmy wspólnie spróbowali rozwiązać właśnie te złe nawyki w życiu politycznym - apelowała Szydło.

Deklaracja Łódzka dotyczy sytuacji z 19 października, gdzie w wyniku ataku na biuro polityczne PiS zginął asystent europosła Janusza Lewandowskiego, Marek Rosiak, a ciężko ranny został Paweł Kowalski.

Tekst deklaracji:

                                                                                                                          22 października 2010
                                                            

                                                              Deklaracja Łódzka

przeciw przemocy i nienawiści w życiu publicznym i mediach
Do uczestników życia politycznego, osób zaufania publicznego, dziennikarzy i obywateli

Walka polityczna trwająca od kilku lat przyniosła ofiarę śmiertelną
19 października 2010 r. został zastrzelony pracownik biura poselskiego Prawa i Sprawiedliwości Pan Marek Rosiak, druga osoba, Pan Paweł Kowalski została ciężko ranna. Sprawca twierdzi, że motywem jego czynu była nienawiść do Prawa i Sprawiedliwości i jej prezesa.

Kilka tygodni temu, obywateli którzy korzystali z konstytucyjnych swobód, bito i lżono przy bezczynności policji. Obserwujemy jak na naszych oczach upada możliwość prowadzenia oczekiwanej w demokratycznym państwie debaty publicznej. Dziś jest ostatnia chwila, aby zatrzymać eskalację przemocy, ochronić wspólnotę obywatelską.

Dla demokracji normalna jest różnica zdań i działalność polityczna obywateli, a także emocje. Jednak najbardziej drastyczne wypowiedzi mają swoje konsekwencje – znajdują się ludzie, którzy traktują złe słowa jako instrukcję lub przyzwolenie na przemoc.

Dlatego uważamy za niedopuszczalne:

· Wyrażenia wzywające do przemocy i życzące śmierci, szyderstwo z sytuacji zagrożenia życia np. jaka wizyta taki zamach;
· Wypowiedzi przypisujące choroby psychiczne, wmawianie nienawiści i działania z niskich pobudek;
· Zrównywanie legalnie działających w kraju partii z reżimami i partiami totalitarnymi – np. KPP, faszyści, NSDAP;
· Używanie dla określenia oponenta słów powszechnie traktowanych za obelżywe – np. bydło, wataha czy wypowiedzi takich jak : „(…) znajduje się grupa ludzi, która w tym czasie – kiedy wszyscy bez wyjątku ciężko pracują – plądruje walizki pasażerów” czy „Przyjdzie taki dzień, że Jarosław Kaczyński będzie już rozmawiał z siłami ostateczności (…) być może będzie miało to miejsce jeszcze w tym roku (…) wówczas uznamy, że to był naprawdę dobry rok”.

Ten język nienawiści i wykluczenia odrzucamy !

Apelujemy do uczestników życia publicznego, redakcji prasowych, działaczy społecznych i związkowych, osób zaufania publicznego, a przede wszystkim do obywateli, aby przystąpili do tej deklaracji.

Komentarze

RSS komentarzy

Antoni Jazgarz Butrykowski14:24, 25-10-2010

Niby wszystko o'k, nic tylko przyklasnąć! Jest jednak jeden zasadniczy szkopuł. To tak ja z tymi dziećmi "z nieprawego łoża". Niby "wszystkie dzieci są nasze", ale to NIESŁUSZNE POCHODZENIE?! Zawsze to jednak bękart!

Karol19:30, 25-10-2010

Jeżeli PO podpisałoby ta deklarację to tak,jakby podpisało swoją dymisję.
To jest jednostronna deklaracja majaca na celu dalsze szczucie obywateli.
Ten tekst nadaje się szybko do niszczarki dokumentów a nie do publikacji.

nsg519:37, 25-10-2010

Nie wiem dlaczego EP Lewandowskiego pomylono z EP Wojciechowskim, czy raczej odwrotnie?
Osobiście uważam, że zaprezentowana deklaracja jest słuszna w samym założeniu i w tym zakresie nie budzi moich zastrzeżeń. Mam jednak nieodparte wrażenie, że została przygotowana bez głębszego namysłu i z ogromnym ładunkiem emocjonalnym, z cytatami bez logicznego uporządkowania i bez uogólnienia wymaganego w tego rodzaju dokumentach. Dla mnie osobiście w takich dokumentach ważny jest cel, logiczny wywód (ilustrowany przykładami w formie przypisów) oraz przesłanie. Ocenę takich dokumentów łączę zwykle z odniesieniem zarówno do treści, jak i formy. W tym zakresie zaprezentowany dokument absolutnie mnie nie zachwycił. Przykro mi podwójnie, ponieważ idea jest słuszna.

Antoni Jazgarz Butrykowski19:42, 25-10-2010

I tak oto mamy egzemplifikację "głosu ludu" ! I możemy naocznie się przekonać jak "nie wygląda" szczucie jednego obywatela, "pałającego" do peło, przeciwko tym złym obywatelom, którzy do Partii Miłości i jej Mojżesza jednakowoż nie "pałają"! Do Jarosława K. czy Wojciecha N. też niekoniecznie! Ale to już zupełnie inna historia, jak mawiał R. Kipling!

Antoni Jazgarz Butrykowski20:29, 25-10-2010

I Ty mnie o konszachty z Adminem oskarżasz? Na własne, piękne, niebieskie oczy widziałem mój post zaraz za tekstem Pana Karola! A teraz zaglądam i oczy przecieram ze zdumienia. Czary? Cy cuś?
A EP Lewandowski jest oczywiście "bardziej słuszny" niż EP Wojciechowski, z punktu widzenia władzy oczywiście, więc jako że z władzą prasa "niezależna" trzymać musi, to stąd ta freudowska POmyłka. Ale to detal. Dokument faktycznie arcydziełem literackim nie jest, spisany został ad hoc, i nawet sami autorzy w to, że go ktoś z PO podpisze, najpewniej nie wierzyli. Ale w to, że gdyby go sama Wisława Szymborska napisała, prof. dr hab. Andrzej Wróbel sprawdził, a Benedykt XVI PObłogosławił, to w to że byłby POtraktowany inaczej, niż ten powyżej, to ja z kolei za tzw. chińskiego Boga nie wierzę! Podoba mi się za to Twoja POinta. Parafrazując tę konkluzję : "Nieważne że droga jest dziurawa oraz wyboista i "leżącymi policjantami" najeżona! Ważne, ze kierunek słuszny!"? Pozdrawiam.

nsg520:52, 25-10-2010

Cieszę się, że masz swoje doświadczenie w obszarze wysyłania. Teraz jestem spokojna, że uwierzyłeś "w cuda i wianki". To, że nie ma czyjegoś tekstu w momencie kiedy zaczynasz pisać, a po wysłaniu jest, to normalne! Ale jak widzisz po wysłaniu swój tekst cały, a po chwili urwany, lub zobaczysz, że czyjegoś tekstu nie było a potem znajduje się nad Tobą, to robi się sytuacja co najmniej niezręczna, a nawet treść wydaje się później ustawiona niesytuacyjnie. Pozdrawiam.

Antoni Jazgarz Butrykowski21:20, 25-10-2010

A jeszcze śmieszniej jak uzupełnisz to co "wytło", zobaczysz że "pisze", jest, stoi, a po godzinie znów masz tylko ten kikut, i całość w zakładce. Nieraz próbowałem przez kilka dni nawet "walczyć" z cyborgiem, wklejałem do upojenia, ale marzenia ściętej głowy, z maszyną nie wygrasz, chyba że w szachy! Miałem tak w zeszłym tygodniu, faktycznie, to stresuje. Pozdrawiam.

nsg521:38, 25-10-2010

Ja już spróbowałam i wreszcie pokonałam tego "cyborga". Jeżeli ucina przykładowo na "c", to robię kopię, jeżeli piszę z notatnika (teraz czasem tak robię, ponieważ bywa, że w ogóle nie puszcza tekstu) to opuszczam kilka wyrazów kolejnych i wklejam po raz drugi, przeszło już tak dwukrotnie, ale kto by chciał pisać w notatniku? Czy zauważyłeś dzisiejsze ożywienie na forum? Może rzeczywiście warto czasem ponarzekać na nudy? Nabieram przekonania, że język jakim operujemy przenika dalej, pewne nawet myśli czy pojedyncze terminy nabierają powszechnego znaczenia. Zaczynam wierzyć w moc sprawczą naszych komentarzy. Może warto trochę popracować społecznie dla dobra naszej Ojczyzny?

Dorota Gidzinska21:39, 25-10-2010

Popieram i pragnę, aby ta deklaracja była inicjatywą , która spowoduje potrzebne zmiany w zachowaniu polityków i myśleniu wszystkich , którzy pragną dobra dla naszej ojczyzny.

Antoni Jazgarz Butrykowski22:13, 25-10-2010

Faktycznie! Kto by chciał pisać w notatniku? Ja ten etap ominąłem jeszcze w fazie komputrowego raczkowania. Dopiero jak zacząłem walić głową w biurko, bo mi cały esej gdzieś w kosmos poszybował, to zaczęły "usiłować" mnie uczyć. Bezskutecznie. Po kilku dniach i tak wróciłem do pisania "na żywca" . Ale ad rem.
Faktycznie "Serce roście!" - bo tak chyba powinien brzmieć ten cytat- jak się patrzy na ten tłok i te teksty (jak Pani Doroty np.) nawet Pana Karola, elegancko, bez bluzgów, jednym słowem Wersal. Oby tak dalej! Pozdrowienia dla wszystkich.

Antoni Jazgarz Butrykowski22:16, 25-10-2010

Ps. No i staroda ani słychu, ani dychu. Ja w końcu tych wszystkich "wyrazów" które na jego cześć kolekcjonuję POzaPOminam! ;-)

nsg523:17, 25-10-2010

Moim "odwiecznym marzeniem" było to, żebyś właśnie tych wyrazów nie pamiętał. I tu mogę być tylko wdzięczna "starodowi", że się nie ujawnia. Jest szansa na wygaszenie tego reagowania, tym razem chyba warunkowego?

Henry19:43, 05-11-2010

Dorotka leczyć sie trzeba póki nie za póżno !

Ocena artykułu

Wyszukiwarka

Gorąco oceniane

Ile politycy (nie)wiedzą o odnawialnych źródłach energii

Młodzieżówka Zielonych - stowarzyszenie Ostra Zieleń sprawdzała 26 kwietnia stan wiedzy polskich posłów na temat energetyki odnawialnej... więcej

Średnia ocen: 0 (głosów 0)

Przeglądaj galerie

Powrót do góry

Wydruk z serwisu www.gover.pl